Dania – „Kwota grzywien, na którą narażeni są kierowcy ciężarówek, osiągnęła wielkość, która sama w sobie jest problemem”.
– Rząd powinien przyjrzeć się ogromnemu stosowi grzywien, które narosły przez lata w branży transportowej – mówi nowy dyrektor ITD Danmark
Niedawno Duński rząd dokonał pierwszego kompleksowego przeglądu kar w zakresie transportu drogowego. Dokument zawiera 42 strony, a prace nad nim zajęło urzędnikom pięciu ministerstw pół roku pracy.
– Oczywiście muszą być sankcje, jeśli ktoś złamie zasady; ale kwoty grzywien, na które naraża się branżę samochodów ciężarowych, stopniowo osiągnęła wielkość, która sama w sobie stanowi problem, mówi Jesper Høgh Bach, który właśnie objął stanowisko dyrektora generalnego ITD.
Zbyt wielu kierowców po prostu idzie do pracy, nie wiedząc, czy nieumyślnie łamie przepisy. Wykracza to również poza pewność prawa, gdy przepisy stają się tak kompleksowe, że nie ma szansy poznać ich wszystkich, a tym samym ich przestrzegać, mówi Jesper Høgh Bach.
Według ITD istnieją kary, które są całkowicie nieproporcjonalne. Dotyczy to m.in. wykroczenia typu nieprzedstawienie dowodu rejestracyjnego. Policja może po prostu sprawdzić to w swoim rejestrze; ale kosztuje to kierowcę grzywny w wysokości 5000 koron.
ITD apeluje do rządu i partii parlamentarnych, aby kolejno oceniały zawarte w katalogu kary, tak aby sankcje odzwierciedlały rzeczywistość, z jaką branża faktycznie spotyka się na drogach.

