Europa – Michelin będzie produkować opony z plastikowych butelek — firma wyznaczyła kurs na opony w 100% zrównoważone.
Francuski koncern oponiarski Michelin, który wynalazł oponę radialną i w ten sposób zrewolucjonizował przemysł oponiarski, ma niezwykłą ambicję: do 2050 roku wszystkie opony Michelin będą w 100 procentach zrównoważone.
W praktyce oznacza to, że opony będą w tym czasie składać się wyłącznie z materiałów pochodzenia biologicznego lub materiałów pochodzących z recyklingu. A już za osiem lat, do 2030 roku, 40 procent materiałów stosowanych w oponach Michelin będzie pochodzić ze zrównoważonych źródeł.
Używane kubki po jogurcie
Opona Michelin to dziś produkt high-tech składający się z ponad 200 różnych składników. Podstawowym jest kauczuk naturalny, ale w skład wchodzą również kauczuk syntetyczny, metal, włókna oraz komponenty wzmacniające strukturę opony, m.in. węgiel, krzemionka i tworzywo sztuczne.
Według Peymana Sabata, szefa działu rozwoju firmy Michelin Europe North, prawie 30% materiałów użytych w oponie Michelin jest już pozyskiwanych z naturalnych, pochodzących z recyklingu lub innych zrównoważonych źródeł. Ta liczba znacznie zwiększy firmę w nadchodzących latach.
W ubiegłym roku firma oponiarska przedstawiła ambitne plany aktywnego udziału w walce z problemami z odpadami z tworzyw sztucznych. Właśnie dzięki recyklingowi odpadów z tworzyw sztucznych jako nowego surowca do produkcji opon, każdego roku do czterech miliardów butelek PET może stać się komponentami składowymi opon Michelin.
Już w 2024 roku przewiduje się, że pierwsze auta będą jeździć na oponach Michelin, które wykonane są z m.in. starych kubków po jogurcie i plastikowych butelek.

